o mnie ✨

Seirenhee, Sei, Ania, Annie, magic kissed. Ja.

Jestem studentką filologii koreańskiej na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, w tym roku bronię pracy licencjackiej i kończę pierwszy etap studiów. W sierpniu b.r. wybieram się na wymianę, ponownie na Hankuk University of Foreign Studies, gdzie będę kontynuować intensywny kurs j. koreańskiego. Jednak zanim rozpocznie się semestr, mam bardzo dużo planów, jak wykorzystać czas w Korei i wszystko to mam zamiar relacjonować.

Myśl o przywróceniu bloga pojawiła się spontanicznie, ale z taką siłą, że stwierdziłam, że nie mogę sobie pozwalać na takie zaniedbywanie go i muszę wziąć się za to na poważnie. Przemyślałam wszystko bardzo dokładnie i wniosek nasunął się sam – choć jestem leniwa, to muszę z tym walczyć, a pisanie, jakby nie było, zawsze przynosiło mi satysfakcję. Zwłaszcza, gdy piszę o tym, co lubię, co mnie ekscytuje, co mnie inspiruje i co chciałabym, by inspirowało innych. Dlatego też wróciłam, z głową pełną energii i pomysłów.

Dlaczego magic kissed?

Gdy uderzyła mnie fala uświadomienia, jak ulotne są chwile, a gdy w galerii na telefonie przewija się cztery tysiące dwusetne zdjęcie, ciężko się dokopać do wydarzeń, które sprawiły najwięcej radości. Wiem, że równie dobrze można prowadzić pamiętnik, by chwile te zatrzymywać – tak też do tej pory robiłam. Ale tworzenie postu, załączanie zdjęć, filmów, otrzymywanie odpowiedzi – to wszystko ma w sobie jakąś taką magię. Reakcja na post o fansignie, w którym brałam udział mnie tak uszczęśliwiła, że nie rozumiem, jak mogłam na tym poprzestać. Gdy dotarło do mnie, że uwiecznianie myśli i doświadczeń poprzez prowadzenie bloga jest tym, co naprawdę chcę robić, poczułam się pełna ekscytacji, a wszystko wokół nabrało innego wyrazu. Poczułam jakby pocałunek magii ❤

 

EN

I’m Annie (or seirenhee, but that’s something more akin to a stage name) and I’ve decided to run a blog. Sometimes the posts will be written in Polish and sometimes in English, sometimes maybe I’ll cover both.

I’m doing things in my life. And, I love remembering them later in life. However it’s not always so easy to remember that amazing field trip with your classmates in midde school, especially when you have so many problems and so much stress.

So, I decided it will be worth to just run a blog and write about all those things. They may be boring, they may be great. AND I get to remember them in details and going back and reliving them whenever I want to. Besides, who knows, maybe someone is going to enjoy reading this stuff, I mean how awesome that would be?

Do you know what would be even more interesting to read? If I was going through things that are not always so usual. I decided to let myself free and act and do things I’ve always wanted to do but never got around to. (However I don’t plan on trying to perform some crazy tricks while being recorded by dozens of by-passers, nothing like that)

So by realising this, and deciding to just go full-on with how I want to live and not how people expect everybody to, I dyed my hair this wonderful unicorn color which I’ve always wanted to have. And now, that my head is free, I keep on finding so many ideas in there! Now I will sound cheesy, but…

I’ve felt like I’ve been kissed by magic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s